Wybaczcie 1-dniową obsuwę, jeszcze wczoraj rano pamiętałam, żeby Wam wrzucić drugą część, a potem... jakoś tak zapomniało mi się >///>
Z betonu miasto - Część 2
Wybaczcie 1-dniową obsuwę, jeszcze wczoraj rano pamiętałam, żeby Wam wrzucić drugą część, a
Chwilowo nie mam weny i nie wiem, czy znów nie będę musiała na chwilę przystopować... -.- Ale
Kurde, to już naprawdę dużo odcinków ;_; Czy wy macie świadomość tego, że - o ile jesteście na bieżąco - przeczytaliście już ponad 1400 stron tego opowiadania? .-. I to A4!
Na szczęście udało mi się całkiem szybko go napisać! :) Chyba wyszedł mniej więcej tak, jak sobie tego życzyłam, choć zastanawiam się, czy może mogłam go zrobić nieco bardziej emocjonującego?